Czas na piknik...

 Dziś również ślizganie po kamulcach nie zaowocowało braniem. Wychodzi na to, że wszystkie przynęty mam do bani. To samo w kwestii wędkowania przeżyli moi dwaj towarzysze niedoli, jak również dwóch napotkanych wędkarzy z Mazowsza. Na szczęście pogoda zapewniła nam odrobinę relaksu. Pogoda i produkty polskich browarów. Bez tego ani rusz.... a to już połowa sezonu za nami !

Spacerek

 Woda wspaniała. Pogoda również na najwyższym poziomie odpowiednim do pstrągowania. Zabrakło jedynie jednego elementu by całość wzniosła się na poziom najwyższy. Pstrągów ! Standard ten dotyczy oczywiście podwrocławskiej Bystrzycy. Kruki, orły, ptaki śpiewające, sarny.... nie zawiodły. Jednak co do samego celu wizyty to.... nie ma o czym mówić. Jak zwykle z resztą.

Arktyczny koniec lutego

Zawsze można zakładać, że luty jako najbardziej mroźny miesiąc zimy pokaże na co go stać. W tym roku tradycji stało się zadość ! Kto by się spodziewał. Pobyt nad rzeką okazał się tylko i aż spacerem. W nocy temperatura spadała grubo poniżej 20 stopni Celsjusza. W dzień również bywało grubo z temperaturą. Praktycznie doprowadziło to do tego, że rzeki stanęły. Może nie dosłownie, ale...

Legenda po "Bobrach"

 Ładnych kilka lat temu nabyłem pierwsze woblery "Bóbr". Tworzył je Pan Romuald Stanke z Kamiennej Góry nad Bobrem. Nazwa jego woblerów nie jest więc przypadkowa. Naczytałem się o jego woblerach, pstrągowym Bobrze, ogromnych dolnośląskich pstrągach, w nieistniejącym już wędkarskim periodyku. Dla mnie był to inny świat. Po zdobyciu kontaktu do Twórcy zamówiłem na wypróbowanie 9 sztuk.

Trzech jeleni...

 Wyjazd w dobrze znane miejsce zakończył się rozpoznaniem innego odcinka rzeki. Kiedyś byłem w tej okolicy ale na drugim brzegu, a właściwie to dziś dopiero dojazd od drugiej strony otworzył dojście nad wodę. W liczbie trzech sztuk walących dzielnie acz na straconej jak zwykle pozycji ganialiśmy po wodzie widząc dwa zaledwie pstrągowe ogony. Oczywiście podbieraka nie dotknęły.

Wahadłówka na styczeń

 Mam w pamięci całkiem inne rozpoczęcia sezonu pstrągowego w dniu Trzech Króli. Kiedyś ostra zima, śnieg, mróz, a teraz prawie jak w kwietniu ! No co robić. Zmiany klimatyczne są widoczne. Dziwny ten pstrągowy styczeń z temperaturą blisko 10st.C. Woblery, gumki i obrotówki zawiodły dziś po całej linii, choć poszły na pierwszy ogień. Jak za dawnych lat dzień ten był dniem poczciwej wahadłówki !