Rzeczne tęczaki.

 Nie dałem rady podnieść się z samego rana. Jednak dwie kawy i górskie powietrze załatwiły sprawę mojego osłabienia. Ruszyłem więc nad wodę by przeżyć niesamowity atak tęczaków. Nie wiem jak to jest ale gdy biorą tęczaki to potokowców nie widać i na odwrót ! Grunt, że biorą i nie wybrzydzają. Jest jeszcze cieplej niż wczoraj, ale jakoś tego nie odczuwam. :)

 Woda chłodzi i to bardzo skutecznie. Pomaga również ten baldachim z drzew. Jednak nadal ciężko się przemieszczać. Idzie mi jednak o wiele lepiej niż wczoraj... Ahh, nie wspomniałem o budowie tęczaka. Nie widziałem nigdy by potokowce miały tak grubą nasadę ogona jak tutejsze pstrągi tęczowe ! Fajnie to wygląda. Moc jest z nimi.

 Zaczynają gryźć potokowce. Czasem po dwa z dołka. Nie ma czasu na więcej zdjęć. I tak robię zdjęcia w chwilach przerwy w braniach. Pomaga brak wędkarzy. Nie wiedzą o tej rzece ? Z drugiej strony przydałby się ktoś kto by mnie czasem sfocił z rybką. :(  Plusy i minusy samotnych łowów.

 Kamulce, kamulce, kamulce. Schowałem tam jednego browarka. Przydał się jak wracałem na kwaterkę. W sumie to połowa drogi powrotnej była tego dnia. Przydał się Pilsnerek ! Chyba tutaj smakuje najlepiej.

 Niektóre kamienie wyglądają jak wielkie kawały złota ! Nie sposób przejść obok nich tak po prostu. Są tak samo złote jak tutejsze pstrągi potokowe. Szkoda, że u nas nie ma takiej wody. To znaczy ryb, bo rzeki to może i są ! Brakuje gospodarza...

 Dzicz wokół. Ślady dzików i saren widać wszędzie tam gdzie grunt przy rzece jest miękki. Jedna sarna wystraszyła mnie okrutnie startując wprost z pod nóg z wysokich traw.

 Tu połowiłem najlepiej. Dwie godziny w wodzie przyniosło około dwudziestu pstrągów. Zarówno tęczaków jak i potokowców. Wymiarowo również przyzwoicie jak na ogólną głębokość cieku ! Dziś rządziła moja obrotówka. Oczywiście prowadzona z nurtem. Trafiłem na głębszy odcinek to i było tam jak blaszką zakręcić !

 Wracając w górę zbocza nalazłem na kanie. Nie muszę chyba mówić, że kolacja była superowa ! Smażone kanie podlewane Pilsnerem ! :) W końcu to Czechy. Piwo w cenie wody mineralnej. Chyba chciałbym zostać tu na zawsze ! Może wtedy ktoś do mnie szybciej wpadnie !? :)

Dobrze mi się łowiło !!! :) Gęba się cieszy jak się połowi...

4 komentarze:

  1. Ładnie połowione :), mogłeś skubnąć trochę sierści z sarenki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sarenkę w trzech kolorach. Skubać nie muszę. Zwłaszcza tych bardzo nie dostępnych ! :)

      Usuń