Tam gdzie czarty tańcowały...

Zakończenie pstrągowego sezonu 2016 przyszło mi świętować w miejscu, gdzie według legendy szalały diabły. Namacalnymi dowodami ich poczynań są porozrzucane głazy w rzecznej dolinie. Wierzyć, nie wierzyć... ale w każdej bajce jest trochę prawdy ! Dlaczego się stąd  wyniosły nie wiem, ale wiem chyba gdzie się przeniosły ! ;) Wydaje mi się, że podążam ich szlakiem...







Tu już z pewnością nie ma czartów. Jest zbyt czysto, śmieci brak. Przydrożny parking w lesie jest idealnie utrzymany. W głębi punkt naprawy rowerów. Wyposażony oczywiście. Zdjęcia z tego i dwóch poprzednich tematów dedykuję totalnym brudasom z innych regionów naszego pięknego kraju ! Zwłaszcza z jednego regionu ! Sprzątajcie po sobie !!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz