Płazem w pstrąga !

Nie wszędzie da się skutecznie połowić pstrąga na miękką żabę. Ten temat mam przerobiony. W jednym regionie naszego landu cisza martwa, w innym zaś terenie całkiem przyjemne można się zatracić. Czy jednak wierna imitacja kumaka jest najlepszym wyborem ? Niekoniecznie. Chyba bardziej istotne jest by było po prostu.... miękko !

Miękko i ospale. Jak żabcia na liściach. Jak przetłumaczyć tą niezawodną metodę na prosto przyswajalną wiedzę ? Da się, po prostu da się. Jednak tłumaczenie wszystkiego jest mi zawsze obce. Upoluj żabę, upoluj pstrąga... Co więcej jest nam potrzebne by oderwać się choć na chwilę !?

Czas jest dobry. Pochmurno, ciepło, bezwietrznie. Tak ma właśnie być jeszcze w tych dniach i rzekach nam najbliższych. Może się przespaceruję w najbliższy weekend by poszukać żabek ? Pospacerować powiedziałem, czyli wróciłem do realu !

Ciekawe czy w świętym mieście płazy są u pstrągali w tak mocnym poważaniu !? Ciekawe...





4 komentarze:

  1. Dzisiaj widziałem żaby. Pływały na plecach, żabką :), w miłosnym uścisku i nic. Nie było pstrąga kozaka, który by to wciągnął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ni ma tuż takich kabanów co potrafią parkę wciągnąć ? :)

      Usuń
    2. Nie ma, kiedyś odczepiałem czterdziestaka z Ciemięgi to wypluł żabę :).

      Usuń