Plan "B"

 Jeszcze wczoraj plan na dziś był bardziej ambitny. Jednak przestraszyłem się zapowiadanego zimna górskich kotlin. Chyba jednak nie było tak strasznie, skoro dziś na nizinie rozbierałem się do rosołu. Było naprawdę ciepło ! Wybrałem się więc w zastępstwie nad rzeczkę nizinną, ale z nadzieją na pstrągi ! No i pstrągi były ! W tej wlewce przywalił mój pierwszy i jedyny tego dnia...

 I na tym się skończyło.  Najpierw chciałem za szybko zobaczyć co mi przywaliło, a później.... Za szybko chciałem Go wyjąć. No i poooszedł, ale o zgrozo w ogóle był ! Wymiarowy ! Schodziłem dalej z nurtem. Danek poleciał w górę. Po moim telefonie z info o pstrągu bardziej się przykładał do łowienia. Ogólnie na konto wyprawy dołożył jednego pstrąga wyholowanego i dwa kontakty !

 Cały nasz dzisiejszy wynik na tym siurku pobił wcześniejszy "dorobek" z wyjazdu na Bóbr ! Z pewnością nie ma tu dużo pstrągów, ale Danek namierzył tarliska. Zarybień z pewnością nie ma, więc... skąd się biorą !?

 Śladów po łowiących brak ! Rzadkość. Będzie trzeba poprawić kiedyś ten temat. Potencjał rzeczka zdecydowanie posiada ! Jednak taktykę zmienimy. Dzisiejszy wypad był tak naprawdę zwiadem, i przede wszystkim planem "B". Jak dla mnie plan wypalił ! Daniel także zadowolony.

 No i w końcu zobaczyłem pstrąga w Mordorze !




4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ten Mordor nie ma swojego Saurona ! ;)

      Usuń
  2. Mała ta rzeczka, aż się dziwie że mogą duże ryby tam pływać ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich siurkach często pływają te największe. No i właśnie o to chodzi w takim łowieniu !

      Usuń